
Są zapachy, które od razu mówią: jesień blisko, a wspólnota trzyma się razem. W sobotę 29 sierpnia nad placem przy Domu Wojciechowym unosił się zapach ziemniaków pieczonych w ognisku i kiełbasek smażonych na patykach - a razem z nim śmiech, muzyka i gwar rozmów. Tak wyglądał Parafialny Festyn Pieczonego Ziemniaka, na który odpowiedziało tak wielu parafian, że biesiadne stoły pod namiotami zapełniły się do ostatniego miejsca.

Festyn zorganizowała Parafialna Rada Duszpasterska przy wsparciu i zaangażowaniu Pań z parafialnego Zespołu Caritas oraz Pań z Bractwa Różańcowego. Wspólny wysiłek miał też wspólny cel: cały dochód z festynu zostanie przeznaczony na dalszy remont naszego kościoła parafialnego. Bawiliśmy się więc nie tylko dobrze, ale i pożytecznie - każdy talerz i każde ciasto dokładały cegiełkę do wspólnego dzieła.
A było czego kosztować. Na uczestników czekało kilka potraw ziemniaczanych i pyszne ciasta upieczone przez zacne Parafianki. Nie zabrakło tradycyjnego pieczenia ziemniaków w ognisku ani smażenia kiełbasek na patykach - a wspólne przygotowywanie i kosztowanie tych prostych, ale jakże wyjątkowych przysmaków było najlepszą okazją do rozmów, także tych, na które na co dzień brakuje czasu.

O dobrą atmosferę i muzyczne emocje zadbał gościnnie zespół Kokorycz, który porwał uczestników wspaniałymi śpiewami. O zabawę i parkiet dbał znakomity DJ Dudi. Było radośnie, tanecznie i naprawdę rodzinnie - śpiewały całe stoły, a wieczorem nogi same rwały się do tańca.

Nie zapomnieliśmy o najmłodszych. Na dzieci czekał dmuchany zamek, animacje i zabawy, dzięki którym nie było ani chwili na nudę. Kto ma wnuki, ten wie: gdy dzieci są szczęśliwe, dziadkowie mogą spokojnie dokończyć i ciasto, i rozmowę.

Był też moment, który nadał temu dniu najgłębszy sens. O godzinie 21:00 zgromadziliśmy się wszyscy na Apelu Jasnogórskim, powierzając Matce Bożej nasze rodziny, Parafię i wszystkie wspólne sprawy. A między jednym a drugim punktem programu czas umilał nam Ksiądz Proboszcz Tadeusz Kłapkowski - ciekawostkami i opowieściami, których słucha się jednym uchem przy ognisku, a pamięta długo.
Najpiękniej podsumowała ten dzień organizatorka festynu, pani Aneta Czarnecka z Rady Parafialnej:
To był naprawdę piękny dzień - pełen uśmiechu, życzliwości, dobrej muzyki, pysznego jedzenia i serdecznych spotkań. Wasza obecność, zaangażowanie i hojność są pięknym świadectwem tego, że razem możemy zrobić wiele dobrego dla naszej parafii i naszego kościoła. Dziękujemy za wspólnie spędzony czas i już dziś mamy nadzieję na kolejne parafialne spotkania! Bóg zapłać wszystkim za serce, pomoc i obecność!
Do tych podziękowań dołączamy się całym sercem - wszystkim, którzy przygotowali potrawy i ciasta, pomagali przy organizacji i przebiegu festynu, zadbali o atrakcje i muzykę, a przede wszystkim tym, którzy tego dnia po prostu byli razem z nami. Takie spotkania to nasza wspólnota w najlepszym wydaniu - i już dziś czekamy na następne.
Galeria - wspomnienia z festynu







